Posts in "Styl życia z Lipodemią" Category

WDECH… I WYDECH…

Kwietniowy poranek zawitał z chłodem i szaromlecznym niebem.

Mroźne choć wczesno-wiosenne powietrze gwałtownie wdarło się przez uchylone okno, by wnieść świeżość w zamknięte mury.

Śpiew ptaków roznosi się po pustych ulicach głośno i wyraźnie. Leżąc na macie do ćwiczeń przenoszę się momentalnie na przepiękną, pachnąca, zieloną łąkę…

– wdech… wydech…ale cisza.

Zazwyczaj o tej porze śpiew ptaków miesza się z ulicznym szumem. Samochody, pokrzykiwania…dzisiaj cisza.

Poranki od paru tygodni przepełnione są pustką, dopiero w godzinach popołudniowych ludzie pomału wynurzają się po najpotrzebniejsze zakupy lub szybkie ćwiczenia na świerzym powietrzu.

Świat staną w miejscu.

Przepełniony lękiem, smutkiem, zrozumieniem, ale również ignorancją i brakiem wyobraźni. Nadszedł czas, gdy ludzie zaczęli pokazywać swoją prawdziwą naturę. Niektórzy w miłości do bliźniego postanowili zostać w domach i opiekować się najbliższymi. Inni natomiast całą swoją frustrację wyładowywali na pierwszo spotkanych ludzi na ulicach lub personel, który ich obsługiwał.

Read More0

I’m Lipodema girl…

  1. Kocham jedzenie które spożywam.Uwielbiam świadome odżywianie. Napełniam swoje ciało dobrymi składnikami odżywczymi, systematycznie je nawadniam i zapewniam mu pełną funkcjonalność każdego dnia.
  2. Kocham moje nogi. Są częścią mojego cudownego ciała, któremu codziennie dostarczam dużo miłości. Dbam o swoje nogi, nawilżam je, rozciągam mięśnie i daje im odpocząć.
  3. Wiem, jak radzić sobie z bólem. Mam świadomość, że jest to jedynie informacja, którą wysyła moje ciało. Analizuje je i znajduję rozwiązania, które łagodzą ból. Korzystam z relaksujących kąpieli z olejkami eterycznymi, używam płatków Magnezu lub soli Epsom. Robię jogę i podstawowe rozciąganie. Jestem świadoma mojego własnego związku z ciałem.
  4. Jestem otwarta na pomoc i otrzymywanie pozytywnej energii z środowiska które mnie otacza. Czytam,  kocham książki. Dzięki nim jestem pełna spokoju, inspiracji i radości. Mówię o Lipoedemi oraz dzielę się moim doświadczeniem z innymi. Staram się codziennie kształcić. Jestem wdzięczna za pomoc i dobre słowo.
  5. Znam swoją wartość. Nie dbam o złośliwe komentarze. Życie jest zbyt piękne i interesujące, by marnować naszą energię na gniew i rozpacz. Zamieniam każde negatywne doświadczenie w pozytywne. Analizuje je ale pozwalam na zapomnienie.
  6. Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.

Z miłością Nutrition vs Lipoedema.

SOBOTNIE SPA

Oh, ukochana soboto.

Śpiew ptaków łagodzi moją dusze a łagodne świerze powietrze wypełnia mnie miłością i poczuciem harmonii. Świadomość wolnego dnia napełnia mnie spokojem oraz uniesieniem. Ponieważ to dzisiaj, bez pośpiechu, w naturalnym tępie zadbam o moje zdrowie i samopoczucie.

Nasze nogi (umysł i dusza) potrzebują odrobiny odpoczynku i troski. Warto poświęcić im chwilę w momęcie, kiedy mamy czas wolny od pracy i innych  zawirowań.

Skóra u osób z Lipodemią jest bardzo wrażliwa i wymaga wielu zabiegów, aby była wystarczająco nawilżona, gładka i zdrowa.
Pamiętajmy, że warto jednak zwracać uwagę, z czego zrobione są kosmetyki, których używamy do pielęgnacji naszego ciała. Starajmy się używać te, które nie zawierają perfum a olejki eteryczne, unikajmy aluminium, AHA (alpha hydroxy acid), Benzalkonium Chlorideczy czy BHA (butylated hydroxyanisole).
Również korzystajmy z naturalnych składników, jakie możemy znaleźć w swojej kuchni.

Read More0

LIPO ( dlaczego to mam) EDEMA

1991r.

Piękny sierpniowy poranek. W powietrzu unosi się słodki zapach wakacji. Radosny chichot dziewczyn biegających po polnej drodze prowadzącej do lasku obok, zapowiada wspaniały dzień. Jeszcze tylko ubranie lekkich, plisowanych błękitnych spodenek, zbiegnięcie po schodach i już będę mogła dołączyć do zabaw na „górkach”, przemieniających się magicznie z pól bitew na zamkowe wzgórza.

Dzisiaj to ja jestem księżniczką i wy moimi smerfami – Zakomunikowała Krysia. 

-. .. smerfami ??? -skwasiła się Sandra, podpierając ręce na szelkach przetartych, dżinsowych ogrodniczek z turkusowymi zapinkami. chyba krasnoludkami, … albo strażnikami … a nie smerfami phi.

Ale jesteście ubrane na niebiesko, tak ??? A krasnoludki nie były niebieskie … tylko smerfy … a do tego Marta wygląda jakby pszczoła użądliła ją w nogi…

– A co do tego mają Marty nogi???-prowadziła zacięta konwersacje Sandra

Jak to pszczoła ??? Jak nogi ??? – stanęłam jak wryta,

Oj nie słuchaj jej – szybko zainterweniowała Sandra-rzucając groźne jak na 6 latkę, spojrzenie wzdrygającej ramionami Krysi. wyglądają tak jak zawsze… – dodała z przytupem .

co użądliła ??? Jak użądliła..mamoooo oczy napłynęły mi łzami, nie miałam pojęcia co się stało Spojrzałam na moje nogi potem na nogi Sandry i faktycznie były dwa a może i 10 razy większe. Tak, byłam przekonana, że ​​moje nogi zostały zaatakowane. Szybko, potykając się kilkakrotnie, pobiegłam do domu z płaczem. 

Mimo komplementowania, uspakajania i miliona matczynych pocałunków nie wróciłam tego dnia na górki. Postanowiłam włożyć sukienkę w czerwone grochy (najdłuższą jaką mogłam znaleźć) a wszystkie spodenki wepchnęłam z żalem pod łóżko.

Resztę popołudnia spędziłam w babcinym sadzie, który bardzo szybko przemienił się w bajeczny czarodziejski ogród w którym bawiłam się już do końca wakacji pomału zapominając o tym, czy moje nogi zaatakowały pszczoły czy też nie

2015 r

Skąd dowiedziałam się o Lipoedemi?

Przez cały okres dojrzewania miałam wrażenie, że moje nogi wyglądają inaczej, często bolą i towarzyszy im uczucie omdlenia po przebiegnięciu małego dystansu lub pokonania niewielkiej ilości schodów. Zaczęły wydawać się lekko opuchnięte i troszkę niewymiarowe z resztą ciała.
Nie mówiąc już o siniakach- te były zawsze i wszędzie.

Read More0

STYL ŻYCIA Z LIPODEMIĄ

Witam w dziale “Lifestyle with Lipodemia”.

Dziale, który ma na celu przedstawić zdrowe i pozytywne podejście, jakie towarzyszy mi na co dzień w stawieniu czoła Lipodemii.
Lipodemii, która poprzez ból i niewygodę postanowiła nie odstępować mnie na krok.
Przez kondycję fizyczną, która na początku zgromadziła we mnie emocje smutku, rozdrażnienia i bezsilności, by później wydobyć ze mnie silną, dzielną kobiete, która jak chce, to potrafi utrzymać ją w ryzach.
Każda z was ma do opowiedzenia historię na temat jak dowiedziała się o Lipodemi i jak trudno o informacje z nią związane. Jeśli jesteś gotowa na podzielenie się swoją ze mną – Zapraszam 🙂 Jeśli chcesz ją zachować dla siebie – Nie ma problemu 😉

Pozwól bym to ja podzieliła się z Tobą swoją, i zobaczysz że nie jesteś sama. Jest nas więcej drogie Lipoedema sisters 🙂