Posts tagged "zdrowie"

Suplementacja a Lipoedemia


   

O Historii suplementacji słów kilka ….

Suplementacja, suplementy, zdrowy styl życia, bycie healthy… slogany, które zawładnęły nie tylko internetem, ale również naszym wyborem dotyczącym stylu życia . Popatrzmy jednak trochę wstecz by poznać suplementy jeszcze raz.

Read More0

I’m Lipodema girl…

  1. Kocham jedzenie które spożywam.Uwielbiam świadome odżywianie. Napełniam swoje ciało dobrymi składnikami odżywczymi, systematycznie je nawadniam i zapewniam mu pełną funkcjonalność każdego dnia.
  2. Kocham moje nogi. Są częścią mojego cudownego ciała, któremu codziennie dostarczam dużo miłości. Dbam o swoje nogi, nawilżam je, rozciągam mięśnie i daje im odpocząć.
  3. Wiem, jak radzić sobie z bólem. Mam świadomość, że jest to jedynie informacja, którą wysyła moje ciało. Analizuje je i znajduję rozwiązania, które łagodzą ból. Korzystam z relaksujących kąpieli z olejkami eterycznymi, używam płatków Magnezu lub soli Epsom. Robię jogę i podstawowe rozciąganie. Jestem świadoma mojego własnego związku z ciałem.
  4. Jestem otwarta na pomoc i otrzymywanie pozytywnej energii z środowiska które mnie otacza. Czytam,  kocham książki. Dzięki nim jestem pełna spokoju, inspiracji i radości. Mówię o Lipoedemi oraz dzielę się moim doświadczeniem z innymi. Staram się codziennie kształcić. Jestem wdzięczna za pomoc i dobre słowo.
  5. Znam swoją wartość. Nie dbam o złośliwe komentarze. Życie jest zbyt piękne i interesujące, by marnować naszą energię na gniew i rozpacz. Zamieniam każde negatywne doświadczenie w pozytywne. Analizuje je ale pozwalam na zapomnienie.
  6. Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.

Z miłością Nutrition vs Lipoedema.

UKŁAD KRWIONOŚNY VS LIPOEDEMA

Jeszcze za czasów studiów przekonałam się że człowiek jest przedmiotem refleksji wszystkich nurtów w dziejach filozofii. To harmonijna całość, jedność substancjonalna duszy i ciała- jedność psychofizyczna.





Począwszy od Rene Descartes i jego dualizmu psyhofizycznego poprzez Juliena Offray’a de La Mettrie, gdzie opisywany zostaje jako maszyna. La Mettrie był już w stanie wyobrazić sobie organizm jako autentycznie samowystarczający, z natury celowy mechanizm-mechanizm (zegar), w którym każda pojedyncza część jest od siebie zależna. Każdy szczegół jest tak ważny i powiązany z drugim że pominięcie chodźby jednego maleńkiego elemętu doprowadziłoby do jego rozsypki. I to właśnie refleksja związana z tym jakże skrajnym materializmem, popchneła mnie do przeanalizowania naszego układu krwionośnego- nazywanym także układem sercowo-naczyniowym.


Read More0

LUNCH BOGATY W WITAMINĘ C

Kiedy za oknem jesienna zawierucha, witamina C pojawia się na moim talerzu tak często, jak to tylko możliwe, w postaci warzyw i przetworów.

Witaminę C można znaleźć w czerwonej i zielonej papryce, kiełkach, pietruszce, koperku, szczypiorku, bazylii, pomidorach lub kwaśnych ogórkach i kiszonej kapuście.

Read More0

LIPOEDEMA ( dlaczego to mam)

1991r. ( czy to już Lipoedema?)

Piękny sierpniowy poranek. W powietrzu unosi się słodki zapach wakacji. Radosny chichot dziewczyn biegających po polnej drodze prowadzącej do lasku obok, zapowiada wspaniały dzień. Jeszcze tylko ubranie lekkich, plisowanych błękitnych spodenek, zbiegnięcie po schodach i już będę mogła dołączyć do zabaw na „górkach”, przemieniających się magicznie z pól bitew na zamkowe wzgórza.

Dzisiaj to ja jestem księżniczką i wy moimi smerfami – Zakomunikowała Krysia. 

-. .. smerfami ??? -skwasiła się Sandra, podpierając ręce na szelkach przetartych, dżinsowych ogrodniczek z turkusowymi zapinkami. chyba krasnoludkami, … albo strażnikami … a nie smerfami phi.

Ale jesteście ubrane na niebiesko, tak ??? A krasnoludki nie były niebieskie … tylko smerfy … a do tego Marta wygląda jakby pszczoła użądliła ją w nogi…

– A co do tego mają Marty nogi???-prowadziła zacięta konwersacje Sandra

Jak to pszczoła ??? Jak nogi ??? – stanęłam jak wryta,

Oj nie słuchaj jej – szybko zainterweniowała Sandra-rzucając groźne jak na 6 latkę, spojrzenie wzdrygającej ramionami Krysi. wyglądają tak jak zawsze… – dodała z przytupem .

co użądliła ??? Jak użądliła..mamoooo oczy napłynęły mi łzami, nie miałam pojęcia co się stało Spojrzałam na moje nogi potem na nogi Sandry i faktycznie były dwa a może i 10 razy większe. Tak, byłam przekonana, że ​​moje nogi zostały zaatakowane. Szybko, potykając się kilkakrotnie, pobiegłam do domu z płaczem. 

Mimo komplementowania, uspakajania i miliona matczynych pocałunków nie wróciłam tego dnia na górki. Postanowiłam włożyć sukienkę w czerwone grochy (najdłuższą jaką mogłam znaleźć) a wszystkie spodenki wepchnęłam z żalem pod łóżko.

Resztę popołudnia spędziłam w babcinym sadzie, który bardzo szybko przemienił się w bajeczny czarodziejski ogród w którym bawiłam się już do końca wakacji pomału zapominając o tym, czy moje nogi zaatakowały pszczoły czy też nie

2015 r

Skąd dowiedziałam się o Lipoedemi?

Przez cały okres dojrzewania miałam wrażenie, że moje nogi wyglądają inaczej, często bolą i towarzyszy im uczucie omdlenia po przebiegnięciu małego dystansu lub pokonania niewielkiej ilości schodów. Zaczęły wydawać się lekko opuchnięte i troszkę niewymiarowe z resztą ciała.
Nie mówiąc już o siniakach- te były zawsze i wszędzie.

Read More0